|
Strona główna
|
unintended.|2006-06-16 15:10:00 |skomentuj (9)
Cały jeden wielki misternie zbudowany plan wakacyjny, runął, w dodatku ja mam coś z człowieka baroku, dla którego wszelkie wybory były ciężarem, to i teraz ciężko podjąć jakąkolwiek decyzje, planu awaryjnego nie było, a człowieka który by za mnie podjął ten 'cięzar' jakoś nie widać. Teraz już wiem dlaczego ludzie mówią, że nie warto niczego planować...
krótko, bo idę myśleć*,
*wbrew pozorom czasem mi sie zdarza.
|
|